Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Publikacje. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Publikacje. Pokaż wszystkie posty

środa, 14 września 2016

"Hej, Jędrek! Masz cykora!" od dziś w księgarniach

Od dzisiaj w księgarniach można już kupować czwarty tom przygód Jędrka - "Hej, Jędrek! Masz cykora?". Jak zwykle jest to miks powieści z komiksem - świetne rysunki są oczywiście dziełem Tomka Leśniaka. Okładka wygląda tak:


Książkę można kupić właściwie w każdej księgarni internetowej i pewnie w wielu księgarniach stacjonarnych - dostępna jest też bezpośrednio na stronie Wydawcy (klik! klik!), z 20% rabatem.

poniedziałek, 9 maja 2016

Hej, Jędrek! #5

Tomek powoli kończy ilustrowanie czwartego tomu Jędrka - "Hej, Jędrek! Masz cykora?" - planowana premiera jesienią tego roku, a ja już na poważnie wziąłem się do pisania piątej części. Dowód rzeczowy poniżej wraz z tytułem:




Tekst będzie gotowy w połowie lipca - w księgarniach w przyszłym roku.

niedziela, 17 kwietnia 2016

Półmetek premier

Połowa planu wydawniczego na ten rok już wykonana: w marcu ukazał się "Hej, Jędrek! Kto tu rządzi?", a w kwietniu "Tymek i Mistrz" (wydanie zbiorcze - pierwszy tom). W tym roku do księgarń trafią jeszcze dwie nowości mojego autorstwa: "Hej, Jędrek! Masz cykora?" (na pewno po wakacjach, dokładnej daty premiery jeszcze nie znam) i drugi tom kompletnego wydania "Tymka i Mistrza" (ta książka premierę przewidzianą ma na październik - pewnie będzie już dostępna na Festiwalu Komiksu w Łodzi). Tak intensywnego roku wydawniczego dawno nie miałem. W międzyczasie pracuję spokojnie nad piątą częścią przygód Jędrka, która ukazać się ma w 2017 roku. Z boku strony linki do zakupu Jędrków i Tymka z Mistrzem - zachęcam :-) Żeby nie było, że tylko ja - książki polecają też recenzenci. Na począetk o Jędrku Izabela Mikrut pisze:

"Jędrek jest bohaterem, który z powodzeniem konkurować może z powieściami komiksowymi na całym świecie. Polska odpowiedź na modę w literaturze czwartej oznacza wyjątkowe dopracowanie grafik i fabuły, co sprawia, że cykl o Jędrku przerasta pierwowzory. „Kto tu rządzi” pokazuje, że autorzy nie zwolnili tempa i wciąż mają sporo do powiedzenia w rzeczywistości najmłodszych. Takie książki chce się czytać i oglądać bez przerwy".

Całość recenzji tutaj.

Z kolei Anna Jankowska pisze tak:

"Skąpana głównie w księżniczkowych publikacjach (mamy córek tak mają) sądziłam, że nie odnajdę się w tym futbolowym świecie. A tu niespodzianka. Odnalazłam się, córka się odnalazła, koleżanki córki się odnalazły, kuzynki się odnalazły i oczywiście wszyscy koledzy i znajomi też. Dla chłopaków zresztą  nie było to żadne wyzwanie. Dla nich ta książka to rodzaj magnesu przyciągającego uwagę. Jest świetnie napisana, stworzona dla dorastających małolatów, interesujących się sportem. A jeśli tym sportem jest piłka nożna, to strzał w dziesiątkę (gol, znaczy się) gwarantowany".
Całość recenzji tutaj.
Z kolei o "Tymek i Mistrz" doczekali się takiej recenzji na stronie Strefa Psotnika:
"Wydany przez Kulturę Gniewu tom w twardej oprawie to pierwszy z trzech planowanych, mają ukazywać się co pół roku. W części pierwszej, oprócz całej masy odcinków przygód Tymka i Mistrza, na końcu publikacji jest rozdział z dodatkami, w którym znajdziemy między innymi alternatywną wersję pierwszego odcinka przygotowaną w 2007 roku dla belgijskiego magazynu „Spirou”.
Bardzo się cieszę na kolejne tomy 🙂 do drugiej części jeszcze pół roku, czekamy!"
Cała recenzja po kliknięciu tutaj.
Michał Lipka napisał zaś tak:
"Takiego komiksu, jak ten nie powstydziłby się Baranowski. Cóż się jednak dziwić, twórcy „Jeża  Jerzego” wiedzą, jak zrobić znakomitą serię odpowiednią dla czytelników w każdym wieku i dostarczającą przy tym znakomitej zabawy".
Cała recenzja do przeczytania tutaj.

czwartek, 18 lutego 2016

"Hej, Jędrek!" po raz trzeci

Wiosna zapowiada się bardzo intensywnie - przynajmniej jeśli chodzi o aktywność wydawniczą. Na początek premiera trzeciego już tomu serii "Hej, Jędrek!" - Nasza Księgarnia planuje wydanie książki na 2 marca, a już teraz można zamawiać trzecią część w przedsprzedaży (klik!). Tym razem fabuła związana jest z jedną z pasji Jędrka - futbolem. Tak prezentuje się okłada w pełnej krasie:



W decydujący etap weszły też prace nad wydaniem "Tymka i Mistrza" przez Kulturę Gniewu - przed nami ostatnie korekty i album wędruje do drukarni. W księgarniach powinien być pod koniec marca lub w kwietniu. Edycja Kultury Gniewu będzie edycją kompletną - ukażą się w niej wszystkie historie z Tymkiem i Mistrzem, które stworzyliśmy razem z Tomkiem (nakładem Egmontu ukazała się mniej więcej połowa materiału, w "Komiksowie" opublikowaliśmy większość, ale nie wszystkie odcinki: po zamknięciu dodatku tworzyliśmy kolejne odcinki do szuflady jeszcze przez pół roku). Zmieni się też format - zdecydowanie mniejszy niż A4. Zwiększy się za to objętość: pierwszy tom będzie miał 152 strony. Więcej można przeczytać na stronie Kultury Gniewu w dziale zapowiedzi. Na koniec jeszcze okładka:

sobota, 12 września 2015

Drugi "Jędrek" już w sprzedaży!

No i jesteśmy już po oficjalnej premierze - od 9 września "Hej, Jędrek! Gdzie moja forsa?" jest już do kupienia praktycznie w całej Polsce. Z okazji wydania książki udzieliliśmy z Tomkiem wywiadu dla bloga Bardziej Lubię Książki Niż Ludzi - przy czym podział obowiązków przy wywiadzie był taki, że ja odpowiadałem na pytania, a Tomek narysował rysunek :) W rozmowie zdradzam trochę, jak powstawał "Jędrek", więc jeśli ktoś jest ciekaw, to zapraszam do czytania tutaj. Wcześniej na blogu ukazała się bardzo pochlebna recenzja całego cyklu, w której przeczytać można między innymi, że:

"Te książki są wyjątkowe. Z kilku względów. Po pierwsze to pionierskie na naszym rynku połączenie powieści i komiksu, gdzie jedno z drugim przeplata się i uzupełnia się naprawdę perfekcyjnie. Po drugie, są napisane i narysowane absolutnie doskonale".

Całość recenzji do przeczytania tutaj.


"Hej, Jędrek! Gdzie moja forsa?" doczekał się już pierwszych ocen w portalu Lubimy Czytać - jest dobrze :)

Na pewno z tą książką pojawimy się z Tomkiem na Festiwalu Komiksu i Gier w Łodzi (3-4 października), będziemy tam też pokazywać pierwszy odcinek serialu "Tymek i Mistrz" - gdy pojawi się już szczegółowy program Festiwalu napiszę na blogu.

wtorek, 25 sierpnia 2015

"Hej, Jędrek! Gdzie moja forsa?" - premiera już 9 września!

Wielkimi krokami zbliża się premiera drugiej części przygód Jędrka - "Hej, Jędrek! Gdzie moja forsa?" już 9 września trafi do księgarń w całej Polsce. Okładka nowego tomu wygląda tak:


Tak jak poprzednio książka to połączenie powieści i komiksu - mam nadzieję, że przypadnie do gustu Czytelnikom co najmniej tak samo, jak pierwszy tom. Obie książki można zamawiać na stronie Wydawnictwa Nasza Księgarnia (klik! klik!) - drugi tom jeszcze przedpremierowo (wysyłka po dniu premiery).

Jeżeli chodzi o przyszłość Jędrka, to Tomek Leśniak powoli kończy ilustrowanie tomu trzeciego ("Hej, Jędrek! Kto tu rządzi?" - premiera pewnie wiosną 2016), a ja piszę tom czwarty ("Hej, Jędrek! Masz cykora?").

środa, 28 stycznia 2015

"Hej, Jędrek!" już w marcu w księgarniach!

Po długiej przerwie wracam do pisania na blogu. Mam nadzieję, że tym razem bardziej regularnie. Na usprawiedliwienie mam to, że w tym czasie pisałem bardzo dużo innych tekstów. A teraz wreszcie zbliża się czas ich upubliczniania. Na pierwszy ogień idzie seria książek przygodowych dla dzieci, którą ilustruje Tomek Leśniak. Pierwszy tom "Hej, Jędrek! Przepraszam, czy tu borują?" trafi do księgarń już 4 marca 2015! Książkę wydaje Wydawnictwo Nasza Księgarnia - dla mnie ma to dodatkową wartość sentymentalną, bo właśnie od "Świerszczyka" wydawanego wtedy przez Naszą Księgarnię zaczynała się moja przygoda publikującego autora.

"Hej, Jędrek!" łączy w sobie narrację powieściową z komiksową - ilustracje nie są tylko dodatkiem do tekstu, ale także sposobem na opowiadanie historii. Drugi tom "Hej, Jędrek! Gdzie moja forsa?" jest już napisany - Tomek kończy ilustracje. Trzeci tom właśnie kończę - wprowadzam jeszcze ostatnie poprawki przed wysłaniem manuskryptu do Wydawnictwa.

O pierwszym tomie Grzegorz Kasdepke napisał: "Przepis: wrzuć do miksera zabawną powieść, dodaj do niej komiks, wymieszaj starannie i... bestseller gotowy! Wielbiciele "Dziennika Cwaniaczka" będą zachwyceni. Wielbiciele komiksów także. Niezadowoleni mogą być tylko autory tradycyjnych książek, jak - nie szukając daleko - ja. Bo nie jestem pewien, czy po pojawieniu się tytułowego Jędrka dzieci będą chciały czytać o kimś innym".

Więcej informacji o książce na stronie Wydawnictwa [link tutaj] - już teraz można zamawiać pierwszy tom, w przedsprzedaży 20% taniej!

wtorek, 20 października 2009

"Teleznowela" już w księgarniach!

Wczoraj moja debiutancka powieść miała oficjalną premierę. Brzmi podniośle, a w praktyce oznacza to tyle, że Teleznowela trafiła do księgarń (tradycyjnych, bo w tych internetowych można ją było zamawiać parę dni wcześniej). Że trafiła przekonałem się na własne oczy - widziałem kilka egzemplarzy w Empiku w Promenadzie. Nie powiem, było mi przyjemnie. Książka doczekała się (jeszcze przedpremierowo) recenzji - pisałem o tym w jednej z wcześniejszych notek - a kolejne są "w drodze": wiem, że Teleznowelę zrecenzuje Magazyn Literacki Książki (w numerze październikowym - oprócz recenzji ukaże się też tam krótki wywiad ze mną), Hiro (bodajże listopadowy numer) i K-mag (listopadowy lub grudniowy numer). Do tego powieść ma być zrecenzowana w programie Czytelnia w TVP Kultura (odcinek będzie miał emisję 3 listopada). W ramach promocji, będę podpisywał Teleznowelę 8 listopada na Targach Książki w Krakowie. W planach jest też wieczorek autorski w jednym z warszawskich klubów (najprawdopodobniej też w listopadzie).

niedziela, 6 września 2009

Jeż Jerzy musi umrzeć

Ten tytuł zobowiązuje, stąd i okładka taka, a nie inna. Jeśli chodzi o zawartość - ponad połowa materiału to premierowe historie. W tych, które były wcześniej publikowane w różnych miejscach wprowadziliśmy drobne zmiany. Jeż Jerzy musi umrzeć będzie miał swoją premierę już 2 października w trakcie Międzynarodowego Festiwalu Komiksu i Gier w Łodzi. Za jednym zamachem ukażą się dwie wersje - w miękkiej oprawie i w twardej (tu dodatkowe kilkanaście stron - szkice, projekty, fazy powstawania planszy, bonusowy short i, zwyczajowo już, wersje Jeża w wykonaniu innych rysowników, między innymi: KRL, Robert Adler, Janusz Ordon). Obaj z Tomkiem planujemy być na Festwialu - zapewne w sobotę i niedzielę - więc jeśli ktoś będzie miał ochotę na żywo podzielić się wrażeniami z lektury, to zapraszamy!

sobota, 2 sierpnia 2008

Powstanie Warszawskie

Gdybym się trochę pospieszył, zdążyłbym zamieścić tego posta jeszcze w rocznicę wybuchu Powstania. Nie udało się. Może i lepiej. Bo tak naprawdę chciałem cofnąć się o rok - w 2007 z okazji 63. rocznicy wybuchu Powstania Muzeum Powstania Warszawskiego wydało antologię komiksową 44 (redaktorem artystycznym był Przemek Trust Truściński). Uważam, że to jedna z ważniejszych komiksowych publikacji ostatnich lat - nie tylko ze względu na temat, ale przede wszystkim ze względu na jakość prac. Tym większą mam satysfakcję, że w tym zbiorze jest też nowela do mojego scenariusza - Śnieg. Scenariusz zilustrował Ernesto Gonzales i zilustrował go genialnie. Mam nadzieję, że nie ostatni raz stworzyliśmy coś wspólnie (może nawet coś więcej, niż nadzieję - w ciągu kilku najbliższych dni powinienem skończyć scenariusz, który piszę dla Ernesta). Antologia została wydana na bardzo wysokim poziomie i szkoda, że z powodu pewnych przeszkód prawnych nie trafiła do szerokiej dystrybucji. Z tego, co się orientuję, książkę można kupić wyłącznie w Muzeum. Szkoda, bo to naprawdę wartościowa pozycja - podczas premiery antologii w Muzeum zapadło mi w pamięć jedno wydarzenie: na spotkanie przyszła spora grupa kombatantów i w pewnym momencie jedna z uczestniczek Powstania powiedziała, że 44 było pierwszym komiksem, który przeczytała od początku do końca i przekonało ją, że komiks jest w stanie opowiadać o rzeczach poważnych.

piątek, 1 sierpnia 2008

Znowu mędrkuję

Tym razem na łamach kwartalnika literacko-filozoficznego [fo:pa]. A wszystko zaczęło się od Sympozjum Komiksologicznego w 2006. To właśnie w Łodzi redaktorzy [fo:pa] zaproponowali mi udział w numerze tematycznym ich kwartalnika. Tematem był oczywiście komiks. Ostatecznie pismo ukazało się w 2007 roku - opublikowałem w nim tekst o dość nadętym tytule: Wielka Zagadka Komiksu. Tytułowa Zagadka dotyczy przykrego (szczególnie dla mnie jako autora) faktu - braku masowego czytelnika komiksów. Do tej pory wydaje mi się to bardzo tajemnicze, że Polacy nie czytają komiksów. Owszem, przyjmuję do wiadomości, że Polacy w ogóle niechętnie czytają. W porządku - niech ponad 50% nie tyka zadrukowanych literami stron. Ale czemu reszta, ta czytająca, nie ma ochoty na kontakt z komiksem? W tekście przedstawiłem kilka propozycji wyjaśnienia takiego stanu rzeczy i, w moim odczuciu, udowodniłem że żadna z nich nie wytrzymuje krytyki. No to dlaczego Polacy nie czytają komiksów? Ni cholery - nie wiem...

Detektyw na tropie

W 2006 roku we Frazie ukazało się moje kolejne opowiadanie - Klejnoty hrabiny. Głównym bohaterem był niezbyt rozgarnięty prywatny detektyw, który nie wiedzieć jak potrafił znaleźć chętnych do korzystania z jego usług. Tym razem miał do rozgryzienia naprawdę twardy orzech - w jednym z najbogatszych domów w mieście doszło do bezczelnej kradzieży. Świadków brak, do tego mieszkańcy domu zamiast garnąć się do pomocy, utrudniają śledztwo, ewidentnie chroniąc jakieś swoje tajemnice. Detektyw porusza się w tym gąszczu poszlak i śladów z gracją słonia w składzie porcelany, co zresztą nie przeszkadza mu być na swój sposób skutecznym.

Pierwotnie Klejnoty hrabiny napisałem na zamówienie pewne agencji reklamowej. Sam tekst nie miał niczego reklamować. Chodziło o to, że opowiadanie miało być wydrukowane w bardzo urozmaicony poligraficznie sposób (tekst miał być bogato ilustrowany) - i tym samym pokazywać możliwości klienta agencji, którym była drukarnia... Ostatecznie jednak pomysł wydania tego typu broszury upadł. Odniosłem z tego taką korzyść, że zostałem z, w moim odczuciu, przyzwoitym tekstem w szufladzie. Przez jakiś czas przetrzymałem w niej Klejnoty, a gdy sobie o nich przypomniałem, wysłałem do Frazy.

czwartek, 31 lipca 2008

Moje mędrkowanie

Od kilku lat Łódzkiemu Festiwalowi Komiksu towarzyszy panel popularyzatorsko-naukowy, nad którym pieczę trzyma Krzysztof Skrzypczyk. Pomysł sprowadza się do tego, żeby przełamać podejście do komiksu jako do medium "upośledzonego" - służyć temu ma naukowa (interdyscyplinarna) analiza różnych aspektów komiksowej sztuki. Sympozja otwarte są także dla autorów komiksów, co postanowiłem wykorzystać i pokusiłem się o napisanie eseju pod tytułem Bohater komiksowy, bohater (z konieczności) przerysowany. Tekst wygłosiłem na 6. Sympozjum Komiksologicznym w 2006 roku - ukazał się on też w Antologii Komiks i jego bohaterowie (Łódź 2006). W eseju starałem się wykazać, że pewne cechy konstytutywne bohaterów komiksowych wynikają wprost ze specyfiki medium, jakim jest komiks - chodziło mi głównie o ich "nadekspresję". I choć po dwóch latach od napisania tekstu moja intuicja odnośnie tego zagadnienia niewiele się zmieniła, to argumentacja idzie już zupełnie inną drogą - przede wszystkim problemem jest kategoria "nadekspresji", której niejasność rzuca niepokojący cień na całość moich ówczesnych rozważań. Być może, jeśli znajdę czas, spróbuję przemyśleć tę kwestię jeszcze raz.

środa, 30 lipca 2008

Miś 2

W 2003 roku ukazało się w Misiu jeszcze jedno moje opowiadanie - Ola i psotna wiewiórka. Choć może się to wydawać mało prawdopodobne w opowiadaniu dla dzieci, to tekst ma odrobinę "lynchowski" klimat. W skrócie - w tajemniczych okolicznościach znika pewna wiewiórka. I to dwa razy. Raz w parku, raz z rysunku tytułowej Oli. Szczególnie to drugie zniknięcie jest intrygujące. Wydarzyło się w rzeczywistości, czy jest tylko efektem wyobraźni dziewczynki? Bo może tylko wyobraziła sobie, że ją narysowała?

W planach miałem pisanie kolejnych tekstów dla Misia, ale w międzyczasie Kamil przestał być redaktorem naczelnym - o ile dobrze pamiętam przeszedł do działu kultury w tygodniu Wprost.

Miś

Nie chodzi o kultowy film Barei, ale o magazyn dla dzieci (swoją drogą qui pro quo w tym wypadku jest dość naciągane i mało śmieszne - znacznie ciekawiej sprawy się miały, gdy publikowałem w Świerszczyku. W towarzystwie zawsze potrzebne okazywało się dopowiedzenie: "Tym dla dzieci"). W 2003 roku ster Misia przejął Kamil Śmiałkowski, autor scenariuszy komiksowych, tekstów publicystycznych dotyczących kultury popularnej. Kamil został naczelnym pisma w dość trudnym momencie - zdaje się, że na dzień dobry zastał... pustą redakcję i równie puste twarde dyski redakcyjnych komputerów. W trybie awaryjnym rozpuścił wici wśród znajomych i udało mu się zachować cykl wydawniczy Misia. W jedym z pierwszych numerów składanych pod jego czujnym okiem, opublikowałem opowiadanie dla dzieci pod tytułem Wielki Wynalazca. Tekst był przeznaczony dla trochę starszych dzieci, niż czytelnicy Misia (na co zwrócił uwagę Kamil, ale uznał, że i tak warto go wydrukować).

Podwójne uderzenie

W 2000 roku opublikowałem dwa opowiadania w kwartalniku literackim Fraza. Teksty literackie pisałem wcześniej niż scenariusze, ale tak się jakoś złożyło, że w druku ukazywały się głównie moje komiksy (podejrzewam, że ma z tym coś wspólnego moja niechęć do pokazywania tego, co napiszę - do regularnego upubliczniania scenariuszy komiksowych właściwie zmusił mnie Tomek Leśniak). A jak już coś opublikowałem, to nie zadbałem o to, żeby zachować egzemplarz - z tego powodu o wielu publikacjach po prostu nie pamiętam. Na pewno druk we Frazie nie był moim debiutem literackim - tyle wiem. Wracając do samych tekstów - w numerze ukazały się: Ballada o Edwardzie i Ślub. Oba opowiadania wydrukowano w dziale Między metafizyką a drwiną, przy czym w moim odczuciu Balladzie było bliżej do metafizyki, a Ślub zajmował pozycję tuż przy drwinie.

poniedziałek, 28 lipca 2008

W cieniu Konstruktora

W 2005 roku ukazała się ostatnia albumowa część Tymka - Tymek & Mistrz. Perpetuum mobile. Tematem przewodnim były różnego rodzaju maszyny z tytułowym perpetuum mobile włącznie. Zarówno Mistrz, jak i Tymek, wykazywali się mniejszym lub większym zmysłem inżynierskim. Przy czym zazwyczaj maszyny Mistrza okazywały się kompletnym niewypałem, a projekty Tymka wyprzedzały swoją epokę (tyle że autorytet Mistrza sprawiał, że Tymek zarzucał prace nad nimi - w opinii starego Maga były to urządzenia, które nia miały szans na działanie, a chodziło między innymi o radio, telewizor, komputer). Nad wszystkim wisiał cień Lemowego Konstruktora, którego nieomylność i doprowadzony do granic wytrzymałości praktycyzm zostały przeze mnie "odczarowane" przez postaci sympatycznych "szaleńców", których podstawowym narzędziem sukcesu jest... szczęście. Niestety, choć w archiwum moim i Tomka znajduje się jeszcze sporo niepublikowanych poza Komiksowem Tymków, to wiele wskazuje, że tam pozostaną. Egmont zrezygnował z Tymka, a inny chętny wydawca się nie znalazł - gwoli ścisłości: znalazł się na Litwie. Alma Littera w 2007 roku kupiła prawa do wydania po litewsku dwóch pierwszych tomów - na razie nie znamy jednak daty premiery. Przez parę miesięcy Tymek gościł też w belgijskim Spirou - ukazało się tam kilka wybranych epizodów, które zostały narysowane od nowa specjalnie na potrzeby rynku frankofońskiego. Jeśli chodzi o polskie wydania, to dysponujemy pełnymi prawami do serii i nie ma żadnym przeszkód prawnych, żeby np. wznowić serię, albo ją kontynuować. Może ma ktoś ochotę zostać wydawcą? Jeśli tak, proszę o kontakt.

Ciąg dalszy, czyli kłopoty

Po podróżach przyszła pora na problemy. Na szczęście nie dopadły one bezpośrednio Tymka i Mistrza, tylko zaprzyjaźnionego Króla. Z tego też powodu w piątym tomie zatytułowanym Tymek & Mistrz. Król kłopotów, który ukazał się w 2004 roku, problem goni problem. Na niektóre z bolączek skutkuje magia, na inne zdrowy rozsądek, a na jeszcze inne odrobina szczęścia. Nigdy nie ukrywałem, że wiecznie narzekający Król był wyrazem pewnej (niezauważonej na pewno przez docelową grupę Czytelników) uszczypliwości wobec polityków i polityki. Król ten martwi się bowiem wszystkim tylko nie swoim państwem, zajmuje wszystkim tylko nie rządzeniem i z podziwu godną pewnością traktuje siebie jako pępek świata i okolic, dla którego wyrwanie Mistrza z domu o dowolnej porze jest jak najbardziej naturalnym sposobem komunikacji z poddanym. Inna sprawa, że Mistrz godząc się na tego typu niedogodności potrafi doskonale Królem manipulować i łechcząc jego próżność sprawiać, że poważnymi sprawami (czyli państwem) zajmują się odpowiedzialni ministrowie. Wychodzi na to, że w tym tomie wyszedł na jaw ukryty charatker Mistrza, jako szarej eminencji... Dla niektórych, zwłaszcza w połączeniu z imieniem Maga, może to stanowić niezbity dowód, że Tymek & Mistrz to komiks kryptomasoński, który miał na celu wyprać mózgi dzieciom (do tego publikowała go Wyborcza...) - niestety, zwolenników spisków muszę zmartwić. Nic z tego.

piątek, 25 lipca 2008

Koniec świata

Wyjątkowo nie chodziło o nastroje apokalipsą podszyte, ale o podróże. W 2004 roku ukazał się czwarty tom przygód Wielkiego Czarodzieja i jego Ucznia - Tymek & Mistrz. Wyprawa na koniec świata. W otwierającej album parostronicowej historii mag i jego uczeń wybrali się na tytułową wyprawę. Oczekiwania Tymka były spore, a Mistrz je tylko potęgował. Gdy po wielu przygodach dotarło do Tymka, że zatoczyli koło i koniec świata wypada dokładnie w miejscu startu, czyli w ich domu, był trochę zawiedziony. Mistrz jednak był zdania, że czasem warto przejść aż na koniec świata, żeby położyć się we własnym łóżku. W tym samym tomie Tymek i Mistrz spotkali też twarzą w twarz Licho, które nie śpi. I jak to oni, znaleźli receptę na bezsenność Licha, czym uszczęśliwili nie tylko dziwaczne stworzenie, ale i całkiem sporą grupę okolicznych mieszkańców. Wyprawa na koniec świata należy do moich ulubionych części cyklu (także z powodu okładki).

Potwory i jeszcze raz potwory

Jednymi z naszych ulubionych (moich i Tomka) postaci w Tymku były potwory. Wymyślanie ich sprawiało mi dużą przyjemność, a Tomek miał nie mniejszą przy szukaniu dla nich odpowiednio strasznego wyglądu. Zebrało się ich w końcu tyle, że stały się tematem przewodnim trzeciego tomu p.t. Tymek & Mistrz. Strachy na Lachy, który został wydany przez Egmont w 2003 roku. Oczywiście, w dalszych częściach cyku potwory nie zaprzestały odwiedzin u Wielkiego Czarodzieja i jego Ucznia - były to już jednak sporadyczne przypadki. No i z czasem ich wizyty przestały stresować Tymka, który najzwyczajniej w świecie przywykł do tego, że dom czarodzieja ma swoją specyfikę.