Oczywiście Klejnoty hrabiny. Żeby przejść do czytelni wystarczy kliknąć tutaj.
Przyjemnej lektury!
wtorek, 5 sierpnia 2008
sobota, 2 sierpnia 2008
Czytelnia otwarta!
Pomyślałem sobie, że dobrze by było oprócz postów zamieścić też moje dłuższe teksty. Najlepiej w taki sposób, żeby nie zaburzyć struktury bloga i stąd pomysł Czytelni. Na początek publikuję w niej Wielką Zagadkę Komiksu - tekst publicystyczny, który pierwotnie ukazał się w [fo:pa]. O nowościach w Czytelni będę informował. Żeby ją odwiedzić wystarczy kliknąć tutaj, lub w odpowiedni link. Miłej lektury!
Powstanie Warszawskie
Gdybym się trochę pospieszył, zdążyłbym zamieścić tego posta jeszcze w rocznicę wybuchu Powstania. Nie udało się. Może i lepiej. Bo tak naprawdę chciałem cofnąć się o rok - w 2007 z okazji 63. rocznicy wybuchu Powstania Muzeum Powstania Warszawskiego wydało antologię komiksową 44 (redaktorem artystycznym był Przemek Trust Truściński). Uważam, że to jedna z ważniejszych komiksowych publikacji ostatnich lat - nie tylko ze względu na temat, ale przede wszystkim ze względu na jakość prac. Tym większą mam satysfakcję, że w tym zbiorze jest też nowela do mojego scenariusza - Śnieg. Scenariusz zilustrował Ernesto Gonzales i zilustrował go genialnie. Mam nadzieję, że nie ostatni raz stworzyliśmy coś wspólnie (może nawet coś więcej, niż nadzieję - w ciągu kilku najbliższych dni powinienem skończyć scenariusz, który piszę dla Ernesta). Antologia została wydana na bardzo wysokim poziomie i szkoda, że z powodu pewnych przeszkód prawnych nie trafiła do szerokiej dystrybucji. Z tego, co się orientuję, książkę można kupić wyłącznie w Muzeum. Szkoda, bo to naprawdę wartościowa pozycja - podczas premiery antologii w Muzeum zapadło mi w pamięć jedno wydarzenie: na spotkanie przyszła spora grupa kombatantów i w pewnym momencie jedna z uczestniczek Powstania powiedziała, że 44 było pierwszym komiksem, który przeczytała od początku do końca i przekonało ją, że komiks jest w stanie opowiadać o rzeczach poważnych.
piątek, 1 sierpnia 2008
Znowu mędrkuję
Tym razem na łamach kwartalnika literacko-filozoficznego [fo:pa]. A wszystko zaczęło się od Sympozjum Komiksologicznego w 2006. To właśnie w Łodzi redaktorzy [fo:pa] zaproponowali mi udział w numerze tematycznym ich kwartalnika. Tematem był oczywiście komiks. Ostatecznie pismo ukazało się w 2007 roku - opublikowałem w nim tekst o dość nadętym tytule: Wielka Zagadka Komiksu. Tytułowa Zagadka dotyczy przykrego (szczególnie dla mnie jako autora) faktu - braku masowego czytelnika komiksów. Do tej pory wydaje mi się to bardzo tajemnicze, że Polacy nie czytają komiksów. Owszem, przyjmuję do wiadomości, że Polacy w ogóle niechętnie czytają. W porządku - niech ponad 50% nie tyka zadrukowanych literami stron. Ale czemu reszta, ta czytająca, nie ma ochoty na kontakt z komiksem? W tekście przedstawiłem kilka propozycji wyjaśnienia takiego stanu rzeczy i, w moim odczuciu, udowodniłem że żadna z nich nie wytrzymuje krytyki. No to dlaczego Polacy nie czytają komiksów? Ni cholery - nie wiem...
Detektyw na tropie
W 2006 roku we Frazie ukazało się moje kolejne opowiadanie - Klejnoty hrabiny. Głównym bohaterem był niezbyt rozgarnięty prywatny detektyw, który nie wiedzieć jak potrafił znaleźć chętnych do korzystania z jego usług. Tym razem miał do rozgryzienia naprawdę twardy orzech - w jednym z najbogatszych domów w mieście doszło do bezczelnej kradzieży. Świadków brak, do tego mieszkańcy domu zamiast garnąć się do pomocy, utrudniają śledztwo, ewidentnie chroniąc jakieś swoje tajemnice. Detektyw porusza się w tym gąszczu poszlak i śladów z gracją słonia w składzie porcelany, co zresztą nie przeszkadza mu być na swój sposób skutecznym.Pierwotnie Klejnoty hrabiny napisałem na zamówienie pewne agencji reklamowej. Sam tekst nie miał niczego reklamować. Chodziło o to, że opowiadanie miało być wydrukowane w bardzo urozmaicony poligraficznie sposób (tekst miał być bogato ilustrowany) - i tym samym pokazywać możliwości klienta agencji, którym była drukarnia... Ostatecznie jednak pomysł wydania tego typu broszury upadł. Odniosłem z tego taką korzyść, że zostałem z, w moim odczuciu, przyzwoitym tekstem w szufladzie. Przez jakiś czas przetrzymałem w niej Klejnoty, a gdy sobie o nich przypomniałem, wysłałem do Frazy.
czwartek, 31 lipca 2008
Moje mędrkowanie
Od kilku lat Łódzkiemu Festiwalowi Komiksu towarzyszy panel popularyzatorsko-naukowy, nad którym pieczę trzyma Krzysztof Skrzypczyk. Pomysł sprowadza się do tego, żeby przełamać podejście do komiksu jako do medium "upośledzonego" - służyć temu ma naukowa (interdyscyplinarna) analiza różnych aspektów komiksowej sztuki. Sympozja otwarte są także dla autorów komiksów, co postanowiłem wykorzystać i pokusiłem się o napisanie eseju pod tytułem Bohater komiksowy, bohater (z konieczności) przerysowany. Tekst wygłosiłem na 6. Sympozjum Komiksologicznym w 2006 roku - ukazał się on też w Antologii Komiks i jego bohaterowie (Łódź 2006). W eseju starałem się wykazać, że pewne cechy konstytutywne bohaterów komiksowych wynikają wprost ze specyfiki medium, jakim jest komiks - chodziło mi głównie o ich "nadekspresję". I choć po dwóch latach od napisania tekstu moja intuicja odnośnie tego zagadnienia niewiele się zmieniła, to argumentacja idzie już zupełnie inną drogą - przede wszystkim problemem jest kategoria "nadekspresji", której niejasność rzuca niepokojący cień na całość moich ówczesnych rozważań. Być może, jeśli znajdę czas, spróbuję przemyśleć tę kwestię jeszcze raz.środa, 30 lipca 2008
Miś 2
W 2003 roku ukazało się w Misiu jeszcze jedno moje opowiadanie - Ola i psotna wiewiórka. Choć może się to wydawać mało prawdopodobne w opowiadaniu dla dzieci, to tekst ma odrobinę "lynchowski" klimat. W skrócie - w tajemniczych okolicznościach znika pewna wiewiórka. I to dwa razy. Raz w parku, raz z rysunku tytułowej Oli. Szczególnie to drugie zniknięcie jest intrygujące. Wydarzyło się w rzeczywistości, czy jest tylko efektem wyobraźni dziewczynki? Bo może tylko wyobraziła sobie, że ją narysowała?W planach miałem pisanie kolejnych tekstów dla Misia, ale w międzyczasie Kamil przestał być redaktorem naczelnym - o ile dobrze pamiętam przeszedł do działu kultury w tygodniu Wprost.
Subskrybuj:
Posty (Atom)