czwartek, 10 marca 2011
niedziela, 13 lutego 2011
Się dzieje
Jestem bardzo pozytywnie zaskoczony recepcją Jeża Jerzego. W najśmielszych snach nie przypuszczaliśmy, że film będzie aż tak dobrze odebrany. W ostatnich dniach pojawiła się bardzo pozytywna recenzja w serwisie Stopklatka. Oto fragment:
Gdy spoglądam na ostatnie dokonania naszych filmowców w polu komedii to mogę śmiało napisać, że "Jeż Jerzy" jest najlepszą polską komedią od czasu "Seksmisji". Bije też na głowę wszystkie dokonania na polu animowanym (wystarczy wskazać ostatni „hicior” "Gwiazda Kopernika") i sprawia, że popularna animacja skierowana dla dorosłych – "Włatcy Móch" chowa się głęboko i jest jej bardzo za siebie wstyd.
Z kolei w Dużym Formacie Gazety Wyborczej Krzysztof Varga poświęcił Jeżowi felieton, który zaczyna się tak:
Ujawniam się właśnie publicznie jako absolutny wielbiciel Jeża Jerzego, a pretekst jest taki, że parę godzin temu obejrzałem kinową wersję legendarnego komiksu. Co prawda film wejdzie do kin dopiero w marcu, mnie się poszczęściło i mogłem go zobaczyć na pokazie prasowym, dziś więc już namawiam na wyprawę do kina, bo takich filmów nam brakuje. "Jeż Jerzy" jest bowiem oazą na pustyni polskiej satyry politycznej.
Całość do przeczytania tutaj.
Do tego na zakończenie minionego tygodnia dostaliśmy wiadomość, że Jeż Jerzy zakwalifikował się na festiwal South by South West Film w Austin (Texas, USA) - więcej szczegółów tutaj i tutaj!
Premiera 11 marca 2011.
piątek, 4 lutego 2011
Śledziu o Jeżu
Dzisiaj ukazała się kolejna recenzja filmowej wersji "Jeża Jerzego" - tym razem autorstwa Śledzia. Ryba posłodził nam ogromnie - i nie ma co ukrywać, przyjemne to było jak cholera. Oto fragment recenzji:
mam nadzieję, że ilość czytelników serii zostanie w kinie masowo przykryta ludźmi nieznającymi komiksu. Ci oberwą obuchem w łeb - przyzwyczajeni do zabawnych, jak martwy szczeniak pływający w kałuży, dialogów z polskich komedii - dostaną i slapstick i wulgara i makabrę i kung-fu i aksziona, którego nie powstydziłby się Tony Scott.
Całość do przeczytania tutaj.
czwartek, 3 lutego 2011
Skandalista Jeż Jerzy
No i proszę, zanim jeszcze weszliśmy do kin, już skandal. Wystarczyły niecałe dwie minuty filmu "Jeż Jerzy", żeby Youtube uznał materiał za szerzący treści skandalizujące, oraz propagujący przemoc i pornografię. Efekt - po niecałych dwóch dniach, zwiastun został zablokowany, a my otrzymaliśmy list z ostrzeżeniem. Dość nieoczekiwanie o wydarzeniu napisał Fakt. Tylko czekać, aż o Jeżu zacznie pisać Pudelek...
Tymczasem sympatyczny artykuł o ekranizacji Jeża ukazał się w kanadyjskim portalu Twich.
sobota, 29 stycznia 2011
Oficjalny plakat, zwiastun i strona filmu "Jeż Jerzy"

Końcówka ostatniego tygodnia obfitowała w ważne wydarzenia dla filmu "Jeż Jerzy".
W czwartek odbył się pierwszy przedpremierowy pokaz prasowy filmu. Nerwów było sporo, ale był też happy end - widownia reagowała śmiechem, a po projekcji dostaliśmy brawa (co podobno nie często się zdarza na pokazach prasowych). Ukazała się nawet pierwsza recenzja - bardzo pozytywna; do tego stopnia, że w pełni wybaczam recenzentowi, że pominął w tekście osobę scenarzysty :). O ekranizacji napisał też Forbes.
W piątek odbył się drugi pokaz - tym razem dla aktorów, którzy mogli zobaczyć po raz pierwszy efekt swojej (i naszej) pracy. Grający Zenka Misiek Koterski przyprowadził swojego ojca - Marka Koterskiego, który - co było dla nas niezwykle miłe - nie dość, że dobrze bawił się na projekcji, to później bardzo ciepło wyrażał się o naszym filmie. Czerwieniliśmy się więc niczym nastoletnie dziewczęta i rośliśmy w duchu słuchając komplementów Mistrza! Tego samego dnia premierę internetową miał nowy zwiastun filmu, oraz oficjalny plakat.
W sobotę z kolei ruszyła strona internetowa filmu - póki co można na niej obejrzeć zwiastun i ściągnąć pressbook. Kolejnym ruchem będzie prezentacja teledysku do piosenki o Jeżu Jerzym Sokoła, Ero i Whitehouse!
środa, 12 stycznia 2011
Jeż Jerzy - film
Wreszcie mamy ostateczną datę premiery filmu Jeż Jerzy - 11 marca 2011 ruszamy na podbój kin! Choć data ta upubliczniona była trochę wcześniej, dopiero teraz zyskała status oficjalnej (Jeż Jerzy pojawił się w zapowiedziach na stronie naszego dystrubutora - Monolithu). Bardzo jestem ciekaw jak film zostanie odebrany przez widzów - widziałem ostateczny efekt i jako scenarzysta jestem bardzo zadowolony (wiadomo, nie jestem obiektywny). Cóż, czas do marca będzie mi się dłużył...
wtorek, 28 grudnia 2010
Jeż Jerzy na iphonie
Z pewnym poślizgiem donoszę, że od 6 grudnia wybrane albumy Jeża Jerzego są dostępne (legalnie!) w wersji cyfrowej w ramach aplikacji Woblink (aplikacja dedykowana dla urządzeń iphone, ipod, ipad). Woblink można ściągnąć bezpłatnie w Appstore. E-książki i e-komiksy są już płatne. Komiksy wyświetlane są kadr po kadrze (co, niestety, rozbija układ strony). Pojawienie się wersji cyfrowej wywołało pytania, czy taka forma nie spowoduje odwrotu czytelników od wersji papierowej. Moje intuicje są takie, że nie, że wersja cyfrowa komiksu (który był projektowany z myślą o druku) jest atrakcyjna dla specyficznego odbiorcy, który moim zdaniem albo nie kupiłby wersji papierowej, albo kupi ją zachęcony podglądem w iphonie. Ciekaw jestem, co o tym myślicie, dlatego umieszczam w blogu ankietę. Zapraszam też do pisania komentarzy.
Subskrybuj:
Posty (Atom)