piątek, 26 czerwca 2009
Gotowi na wszystko
Czy jest tak, jak głosi tytuł - to się okaże. Konkretnie w niedzielę około godziny 10:00. W tym czasie będę gościem w audycji Adama Gawędy w radiu Roxy Fm (program "Gotowi na wszytko", bo jakże inaczej?). Rozmawiać będziemy głównie o pisaniu scenariuszy zarówno komiksowych, jak i filmowych, o filmowej wersji Jeża Jerzego. Audycja jest nadawana na żywo, więc nie wykluczone, że spontanicznie dyskusja potoczy się w jakimś nieprzewidywanym kierunku. Jeśli ktoś nie ma żadnych planów na niedzielne przedpołudnie - zapraszam!
poniedziałek, 22 czerwca 2009
Exegi monumentum ;-)

czwartek, 11 czerwca 2009
Balladyna

Na blogu KRL'a dowiedziałem się o planowanym wydaniu komiksu na podstawie filmu Balladyna. W filmie gra Mirosław Baka i Sonia Bohosiewicz. W komiksie też, bo komiks wykonano nowatorską techniką graficzną (zdjęcia z filmu potraktowane photoshopem). KRL zapłonął gniewem, w komentarzach też czuć było zapowiedź stosów. Trzeba przyznać, że autorowi komiksu udało się coś wyjątkowego - jeszcze zanim dzieło ukazało się drukiem, już wzbudziło ogromne emocje (traf chciał, że akurat negatywne). Sukces! O tym się mówi! I o tym się pisze! Pytanie tylko, czy to w jakikolwiek sposób przełoży się na sprzedaż albumu, albo oglądalność filmu? Patrząc na próbne plansze trudno nie zgodzić się z KRL'em - to delikatnie mówiąc wyrób komiksopodobny i wciskanie fanom komiksów czegoś takiego zakrawa na kpinę. Ale... No, właśnie jest "ale" - komiks "Włatcy Móch" jest zrobiony według tego samego patentu (kadry żywcem wyjęte z filmu - tym razem bez nowatroskich efektów made by Photoshop) i sądząc po kolejnych częściach, które trafiają na półki księgarń musi się jakoś sprzedawać. Żeby przywołać przykład z innego podwórka - swego czasu najlepiej sprzedawały się płyty Ich Troje. Wniosek z tego taki, że jakość wykonania nie zawsze idzie w parze z jakością zarabiania. Przykre to, ale po prostu tak to już jest, że czasem wydarzeniem (czy to z punktu widzenia finansów, czy też zaistnienia w popkulturze) staje się coś, co jest odpowiednikiem Joli Rutowicz. I szkoda nerwów i zdrowia, żeby z tego powodu przeżywać skoki ciśnienia. Trzeba robić swoje.
Subskrybuj:
Posty (Atom)