Tym razem bardzo krótki wpis - w stylu Twittera: przedstawiam plakat serii "Hej, Jędrek!". Autorem projektu jest Tomasz Leśniak. Oprócz plakatu Wydawca wyprodukuje też torby z Jędrkiem - specjalnie zaprojektowane przez Tomka. Z tego, co się orientuję będą do wygrania w konkursach organizowanych przez Naszą Księgarnię. Jak będzie wiadomo coś więcej, dam znać - chociaż najlepiej śledzić profil facebookowy Naszej Księgarni.
wtorek, 10 lutego 2015
piątek, 6 lutego 2015
Jak powstaje książka?
Wielkimi krokami zbliża się premiera książki "Hej, Jędrek! Przepraszam, czy tu borują?", a tymczasem razem z Tomkiem Leśniakiem opowiedzieliśmy dość szczegółowo, jak powstawała ta seria - zresztą nie tylko ta: zdradziliśmy w jaki sposób pracujemy nad innymi naszymi projektami: komiksami i filmami. Efekty tej rozmowy można będzie już niedługo zobaczyć na profilu FB Wydawnictwa Nasza Księgarnia (i pewnie na kanale YouTube Wydawnictwa). Na dobry początek kadr z nagrania - w gościnie w studiu Human Ark. Dam znać, gdy film zostanie już udostępniony.
środa, 28 stycznia 2015
"Hej, Jędrek!" już w marcu w księgarniach!
Po długiej przerwie wracam do pisania na blogu. Mam nadzieję, że tym razem bardziej regularnie. Na usprawiedliwienie mam to, że w tym czasie pisałem bardzo dużo innych tekstów. A teraz wreszcie zbliża się czas ich upubliczniania. Na pierwszy ogień idzie seria książek przygodowych dla dzieci, którą ilustruje Tomek Leśniak. Pierwszy tom "Hej, Jędrek! Przepraszam, czy tu borują?" trafi do księgarń już 4 marca 2015! Książkę wydaje Wydawnictwo Nasza Księgarnia - dla mnie ma to dodatkową wartość sentymentalną, bo właśnie od "Świerszczyka" wydawanego wtedy przez Naszą Księgarnię zaczynała się moja przygoda publikującego autora.
"Hej, Jędrek!" łączy w sobie narrację powieściową z komiksową - ilustracje nie są tylko dodatkiem do tekstu, ale także sposobem na opowiadanie historii. Drugi tom "Hej, Jędrek! Gdzie moja forsa?" jest już napisany - Tomek kończy ilustracje. Trzeci tom właśnie kończę - wprowadzam jeszcze ostatnie poprawki przed wysłaniem manuskryptu do Wydawnictwa.
O pierwszym tomie Grzegorz Kasdepke napisał: "Przepis: wrzuć do miksera zabawną powieść, dodaj do niej komiks, wymieszaj starannie i... bestseller gotowy! Wielbiciele "Dziennika Cwaniaczka" będą zachwyceni. Wielbiciele komiksów także. Niezadowoleni mogą być tylko autory tradycyjnych książek, jak - nie szukając daleko - ja. Bo nie jestem pewien, czy po pojawieniu się tytułowego Jędrka dzieci będą chciały czytać o kimś innym".
Więcej informacji o książce na stronie Wydawnictwa [link tutaj] - już teraz można zamawiać pierwszy tom, w przedsprzedaży 20% taniej!
"Hej, Jędrek!" łączy w sobie narrację powieściową z komiksową - ilustracje nie są tylko dodatkiem do tekstu, ale także sposobem na opowiadanie historii. Drugi tom "Hej, Jędrek! Gdzie moja forsa?" jest już napisany - Tomek kończy ilustracje. Trzeci tom właśnie kończę - wprowadzam jeszcze ostatnie poprawki przed wysłaniem manuskryptu do Wydawnictwa.
O pierwszym tomie Grzegorz Kasdepke napisał: "Przepis: wrzuć do miksera zabawną powieść, dodaj do niej komiks, wymieszaj starannie i... bestseller gotowy! Wielbiciele "Dziennika Cwaniaczka" będą zachwyceni. Wielbiciele komiksów także. Niezadowoleni mogą być tylko autory tradycyjnych książek, jak - nie szukając daleko - ja. Bo nie jestem pewien, czy po pojawieniu się tytułowego Jędrka dzieci będą chciały czytać o kimś innym".
Więcej informacji o książce na stronie Wydawnictwa [link tutaj] - już teraz można zamawiać pierwszy tom, w przedsprzedaży 20% taniej!
niedziela, 3 listopada 2013
Program Rozwoju Czytelnictwa
Czytelnictwo w Polsce jest coraz bardziej elitarną zabawą - w tym momencie jakiekolwiek zainteresowanie wykazuje 40%, jedynie 11% czyta 7 i więcej książek rocznie. Że jest źle nie trzeba nikogo przekonywać. Co zrobić, żeby to poprawić? Ministerstwo Kultury i Dziedzictwa Narodowego we współpracy z Biblioteką Narodową, Instytutem Książki i Narodowym Centrum Kultury opracowało program - oczywiście narodowy (czy obywatele polscy innej narodowości nie zostaną nim objęci?) - rozwoju czytelnictwa.
Na początek dostaliśmy prezentację, z której można się z grubsza dowiedzieć, na co w latach 2014 - 2020 będą wydawane pieniądze. Jako z jednej strony autor, a z drugiej czytelnik (w dodatku w "prestiżowej" grupie 11%) z ciekawością obejrzałem prezentację. Jakie mam wrażenia? Ambiwalentne. Bo z jednej strony dobrze, że jakieś działania systemowe zostaną wreszcie podjęte - spadek czytelnictwa obserwujemy od lat i jest naprawdę groźnie. Z drugiej strony mam wrażenie, że autorzy programu zakładają, że Polacy nie czytają książek, bo nie wiedzą, co czytać. Uświadomią ich specjalnie wyszkoleni "przewodnicy po świecie książki". Rozumiem, że bibliotekarze w razie potrzeby nie są w stanie służyć zagubionym wśród księgozbiorom czytelnikom? Bez specjalnego szkolenia nikt "masom" nie odpowie na pytanie "jaki kryminał pożyczyć na wieczór?"? Żaden znajomy bez papierów "przewodnika po świecie książki" nie podpowie, co warto czytać, co jest dobre? Może coś przegapiłem, ale wygląda na to, że "marketing szeptany" nie działa na rynku książki - przynajmniej wg założeń programu.
Cel umasowienia czytelnictwa realizować też będą czasopisma kulturalne (których nakłady i sprzedaż w tej chwili oscylują pewnie wokół 1000 egzemplarzy...) i "wydawanie wartościowej literatury" (tak jakby rynek książki był ubogi, brakowało premier, biedni czytelnicy przychodzą do księgarni, a tu ciągle te same tytuły na półkach, nic nowego...). Kryje się za tym myślenie, że rynek (czytelnicy) sam nie zdefiniuje co dla niego (nich) będzie dobrą, wartościową literaturą, a przede wszystkim masową lekturą - zrobi to urzędnik, który przyzna dotację na wydanie konkretnej książki.
Szczerze wątpię, czy takie działania przełożą się na zwiększenie czytelnictwa - nie mamy problemu z brakiem oferty książek, problemem jest brak zainteresowania czytelników, zmiana ich oczekiwań co do ceny i dostępności książki (książki w formie e-booków kupuje się łatwiej - nie trzeba nawet wychodzić z domu). Dlatego dziwi mnie np. brak zapowiedzi zniesienia absurdalnie wysokiego VATu na książki elektronicznie, jeszcze dziwniejsza jest informacja (nie w prezentacji) o pracach nad rozwiązaniami zakazującymi promocji na nowości - jeśli takie "regulacje prawne" mają na myśli autorzy programu, to obawiam się skutek będzie odwrotny od zamierzonego. I mogę tylko liczyć na to, że się mylę i w 2020 zgodnie z założeniami programu 80% Polaków przeczyta książkę w ciągu roku.
Prezentację można obejrzeć tutaj.
Na początek dostaliśmy prezentację, z której można się z grubsza dowiedzieć, na co w latach 2014 - 2020 będą wydawane pieniądze. Jako z jednej strony autor, a z drugiej czytelnik (w dodatku w "prestiżowej" grupie 11%) z ciekawością obejrzałem prezentację. Jakie mam wrażenia? Ambiwalentne. Bo z jednej strony dobrze, że jakieś działania systemowe zostaną wreszcie podjęte - spadek czytelnictwa obserwujemy od lat i jest naprawdę groźnie. Z drugiej strony mam wrażenie, że autorzy programu zakładają, że Polacy nie czytają książek, bo nie wiedzą, co czytać. Uświadomią ich specjalnie wyszkoleni "przewodnicy po świecie książki". Rozumiem, że bibliotekarze w razie potrzeby nie są w stanie służyć zagubionym wśród księgozbiorom czytelnikom? Bez specjalnego szkolenia nikt "masom" nie odpowie na pytanie "jaki kryminał pożyczyć na wieczór?"? Żaden znajomy bez papierów "przewodnika po świecie książki" nie podpowie, co warto czytać, co jest dobre? Może coś przegapiłem, ale wygląda na to, że "marketing szeptany" nie działa na rynku książki - przynajmniej wg założeń programu.
Cel umasowienia czytelnictwa realizować też będą czasopisma kulturalne (których nakłady i sprzedaż w tej chwili oscylują pewnie wokół 1000 egzemplarzy...) i "wydawanie wartościowej literatury" (tak jakby rynek książki był ubogi, brakowało premier, biedni czytelnicy przychodzą do księgarni, a tu ciągle te same tytuły na półkach, nic nowego...). Kryje się za tym myślenie, że rynek (czytelnicy) sam nie zdefiniuje co dla niego (nich) będzie dobrą, wartościową literaturą, a przede wszystkim masową lekturą - zrobi to urzędnik, który przyzna dotację na wydanie konkretnej książki.
Szczerze wątpię, czy takie działania przełożą się na zwiększenie czytelnictwa - nie mamy problemu z brakiem oferty książek, problemem jest brak zainteresowania czytelników, zmiana ich oczekiwań co do ceny i dostępności książki (książki w formie e-booków kupuje się łatwiej - nie trzeba nawet wychodzić z domu). Dlatego dziwi mnie np. brak zapowiedzi zniesienia absurdalnie wysokiego VATu na książki elektronicznie, jeszcze dziwniejsza jest informacja (nie w prezentacji) o pracach nad rozwiązaniami zakazującymi promocji na nowości - jeśli takie "regulacje prawne" mają na myśli autorzy programu, to obawiam się skutek będzie odwrotny od zamierzonego. I mogę tylko liczyć na to, że się mylę i w 2020 zgodnie z założeniami programu 80% Polaków przeczyta książkę w ciągu roku.
Prezentację można obejrzeć tutaj.
wtorek, 25 czerwca 2013
"Teleznowela" w wersji elektronicznej
Po dość długim czasie od premiery wersji papierowej ukazała się wersja elektroniczna mojej powieści. Od dzisiaj można nabyć Teleznowelę w niewygórowanej cenie np. w księgarni Virtualo. Wkrótce też w innych księgarniach internetowych. Dostępne są dwa formaty: epub i mobi. Miłej lektury!
niedziela, 9 czerwca 2013
Tymek & Mistrz czarują
Prace nad serialem "Tymek & Mistrz" postępują - scenariusze połowy sezonu są już dopieszczane, druga część powstanie lada moment. Niedługo rozpocznie się praca nad storyboardem pierwszego odcinka - potem animacja i udźwiękowienie. A w międzyczasie przygotowaliśmy mały gadżet, którym planujemy czarować zagranicznych producentów - może któryś się skusi?
wtorek, 20 listopada 2012
Przepis na bestseller
Jak napisać bestsellerową powieść? Albo chociaż taką, która się dobrze sprzeda? Justin Young i Brian Bushwood parę miesięcy temu udowodnili, że... wcale nie trzeba pisać. Panowie przyjrzeli się Top 10 e-booków sprzedawanych w iTunes - pierwsze miejsca okupowały kolejne tomy "Pięćdziesięciu twarzy Greya" i towary bliźniaczo podobne do "porno dla mamusiek" - i założyli, że jeśli wyprodukują coś, co będzie zbliżone tematycznie do "50 twarzy...", będzie miało podobną okładkę i do tego choć na chwilę uda się wskoczyć z tą pozycją do Top 10, to znajdzie się całkiem sporo chętnych do kupienia takiego wyrobu, tylko dlatego, że już to ktoś wcześniej kupił (Top 10). Pisać im się nie chciało, więc poprosili użytkowników swojego portalu o dostarczenie kolejnych rozdziałów - całość złożyli do kupy nie dbając w ogóle o to, że się to, nomen omen, kupy nie trzyma. W tym "eksperymencie" gorzej, znaczyło lepiej. Zaprojektowali okładkę, wymyślili tytuł ("The Diamond Club") autorkę (Patrica Harkins-Bradley), wstawili wyrób do iTunes i poprosili zaangażowanych w akcję internautów, żeby wybranego dnia zakupili "Diamentowy Klub" (inwestycja nie była droga - swoje "dzieło" wycenili na 99 centów). "The Diamond Club" wskoczył do Top 10 sprzedawanych książek i... poszło. W krótkim czasie panowie zanotowali przychód rzędu 17 tysięcy dolarów (czyli sprzedali ponad 17 tysięcy egzemplarzy), a "The Diamond Club" zagościł w Top 10 iTunes na dłużej. Co ciekawe ich książkopodobny wyrób (przypominam metodę "twórczą" - sklejanie fragmentów napisanych przez amatorów) zyskał nawet pozytywne opinie czytelników. Jak więc napisać bestseller? Zamiast tracić czas na wymyślanie fabuły, bohaterów, zamiast szlifować język należy 99% czasu poświęcić na marketing...

Tak panowie zapowiadali swój "eksperyment": kliknij tutaj.
A tu krótka relacja po (ale nie przed zakończeniem - spodziewam się, że po ujawnieniu "przekrętu" sprzedaż mogła jeszcze wzrosnąć): kliknij tutaj.

Tak panowie zapowiadali swój "eksperyment": kliknij tutaj.
A tu krótka relacja po (ale nie przed zakończeniem - spodziewam się, że po ujawnieniu "przekrętu" sprzedaż mogła jeszcze wzrosnąć): kliknij tutaj.
Subskrybuj:
Posty (Atom)




